

Monika Mulder
Dla projektantki Moniki Mulder proces wygląda tak samo niezależnie od tego, co tworzy. Dzięki nowej kolekcji ze szkła i ceramiki dla Markslöjd chce inspirować zarówno do refleksji, jak i do czerpania przyjemności.
Pięć lat temu Monika rozpoczęła swoją pierwszą współpracę z Markslöjd, w której jej zainteresowanie pięknymi, ale funkcjonalnymi produktami do wnętrz połączyło się z oświetleniem Markslöjd. Opowiada, że uważa Markslöjd za firmę posiadającą ogromną wiedzę w zakresie oświetlenia i cieszy się, że może wnieść własne kompetencje w zakresie koncepcji i formy. Jak dodaje, zaowocowało to bardzo dobrą współpracą między nimi.
Jeśli chodzi o proces twórczy, Monika mówi, że ma własny sposób rozpoczynania pracy i łatwo przychodzą jej pomysły. Gdy pojawia się idea, szkicuje ją na zwykłej kartce A4, a te pomysły, które szczególnie ją interesują, rozwija dalej na komputerze. Dzięki temu może zbliżyć się do rzeczywistości i nie zatracić się w uroku samego szkicu. Na komputerze szybko widać też, czy pomysł ma potencjał. Monika uważa, że najtrudniejszym etapem jest zaprezentowanie pomysłu klientowi, ponieważ reprezentuje on markę, do której ona ma wprowadzić nowe produkty.

Kiedy projektuje lampę, proces wygląda tak jak opisano powyżej. Zawsze zaczyna od pomysłu. Następnie tworzy projekt 3D i prezentuje go klientowi. Kolejnym krokiem jest wybór koncepcji, konstrukcja oraz wykonanie prototypu, który następnie jest testowany, poprawiany i analizowany. Na końcu przychodzi czas na produkcję. Monika wyjaśnia, że najwięcej czasu zajmuje przejście od pomysłu do rysunku konstrukcyjnego, który stanowi podstawę do stworzenia prototypu. W szkicu może jeszcze trochę marzyć i pozostawić pewne detale wyobraźni, ale podczas tworzenia rysunku musi podjąć decyzję o każdym szczególe i stara się być jak najbliżej ostatecznej formy produktu.
Poprzez nową kolekcję dla Markslöjd Monika chce inspirować do idei „slow living” i tworzyć produkty, którymi można się cieszyć, zaprojektowane z dużą uważnością. Motywem przewodnim kolekcji są stopnie. Monika wyjaśnia, że każdy może interpretować je na swój sposób. Nowa kolekcja składa się ze szkła i ceramiki, ale uważa, że klienci Markslöjd rozpoznają jej styl dzięki prostym, czystym formom i funkcjonalnym produktom o wyraźnej tożsamości – to motto, którym kieruje się we wszystkich swoich projektach. Na pytanie, czy o sukcesie produktu decyduje forma czy funkcja, Monika odpowiada, że forma jest ważna, aby ludzie w ogóle zatrzymali się i spojrzeli na produkt, ale to funkcja ostatecznie decyduje o sukcesie.
























